
Pochowane z królami.
Wciąż pachnie.
Gdy w 1922 roku otwarto grobowiec Tutanchamona, kadzidło w środku wciąż pachniało. Nic innego w komorze nie zachowało zapachu.
Nie znaleziono regionów
Żywica, którą palono w świątyniach. Zapach, który nosili mistycy. To, co ziemia wciąż daje tym, którzy słuchają.
Żywice, attary, olejki eteryczne. Wciąż tu. Wciąż Twoje.
Święta nauka
Staroegipska nazwa kadzidła oznaczała jedno: czynić boskim. Z tego samego dymu narodziły się perfumy — per fumum. Nawet jeśli kadzidło nigdy nie paliło się w Twoim domu, jego zapach może wydać Ci się dziwnie znajomy.
Gdy w 1922 roku otwarto grobowiec Tutanchamona, kadzidło w środku wciąż pachniało. Nic innego w komorze nie zachowało zapachu.
Złoto dla króla. Mirra — na znak śmiertelności. Kadzidło dla Boga. Najcenniejsze z trzech darów.
Karawany wiozły je z Omanu do Rzymu pod strażą. W żałobie po żonie Neron spalił w jeden dzień roczne zbiory arabskiego kadzidła. O ten szlak królestwa walczyły i przez niego upadały.
Cały starożytny świat sięgał po ten sam dym. To niezwykłe, że Twoje ciało wciąż po niego sięga.
Wdychasz je
Trafia tam, gdzie czujesz
Ciało się rozluźniaZapach dociera do części mózgu związanych z emocjami i pamięcią, zanim zdążysz ubrać go w słowa. Najpierw czujesz. Dopiero potem rozumiesz. Zobacz badania →
Twoje ciało wiedziało to na długo przed Tobą. Zostało tylko jedno: zacząć.
Żywica, którą palisz, i olejek, który nosisz. Wybierz jedną rzecz albo weź cały rytuał w jednym pudełku.

Po kropli na każdy nadgarstek i wieczór łagodnieje.
Destylowany parą wodną w Salalah, wyłącznie z zielonego Hojari. Najpierw słodycz cytrusów, potem ciepła żywica, a na końcu cisza, w której można odetchnąć.

Odwieczna towarzyszka kadzidła. Ciepła, żywiczna, cicha. Kropla przed snem albo wtedy, gdy napięcie nie chce opuścić ciała.

Dwa tysiące róż damasceńskich, zebranych przed świtem. Jedna kropla na piersi i coś w Tobie przestaje się bronić.

Trzynaście roślin: kadzidło, drzewo sandałowe, jaśmin, róża. Olejek do namaszczania, nie perfumy. Bez alkoholu, bez syntetyków.

Białe łzy dla jasności umysłu, czarne dla ciepła. Dym, który dzień po dniu unosi się w omańskich domach.

Zielone Kadzidło, któremu słońce i czas dodały głębi — cytrus, który zwolnił i dojrzał.

Z pradawnych drzew Sokotry. Palona, by strzec ducha i oczyszczać to, czego nie widać.
Wszystko, czego potrzebuje wieczór, w zasięgu ręki.
Hojari · Bursztyn
Kadzielnica, szczypce i węgielki
Hojari · Bursztyn · Mirra
Kadzielnica, szczypce i węgielki
Hojari · Bursztyn · Mirra · Nefryt · Smocza Krew
Komplet do palenia żywicy
Dwa olejki, które w dawnym świecie ceniono bardziej niż złoto.
Olejek z Zielonego Kadzidła · Róża Otto
Zielone Kadzidło otwiera dzień, Inner Sanctum go zamyka.
Olejek z Zielonego Kadzidła · Inner Sanctum
Dorastałem, paląc kadzidło, zanim zrozumiałem, jak bardzo jest cenne.
Wyjechałem z Omanu, gdy miałem osiemnaście lat. Przeżyłem wiele żyć, w wielu krajach, i po dziesięciu latach wróciłem do domu, do tego samego zapachu ciszy, który mnie wychował. Wciąż tam był. Czekał na mnie.
Po to stworzyłem Sacrasoul: żeby przynieść Ci trochę tej ciszy. Prawdziwa żywica z Dhofaru, zbierana przez ludzi, którym ufam.
Szukałem czegoś prawdziwego. A ono cały czas było tutaj.
Sho · Założyciel i perfumiarz · Urodzony w SalalahIch słowami
Wybrane słowa naszych klientów, w razie potrzeby przetłumaczone i skrócone.
Jestem teraz w bardzo trudnym momencie życia, wypadek zmiótł moje dotychczasowe życie, i gdy przez pierwsze dwa miesiące leżałam przykuta do łóżka, wdychanie zapachu kadzidła pomagało mi to przeżyć.
Miałam ostatnio trudny (emocjonalnie i mentalnie) powrót do pracy. Olejki i żywice sprowadzały mnie do siebie. Dzięki Hojari mogłam spokojnie zasnąć. Różany z kolei, wprowadzał trochę lekkości na sercu. Nawet nie wiesz, jak jestem za nie wdzięczna. Są dla mnie jak balsam dla duszy.
Kompletnie nie znam się na olejkach i żywicach, to dla mnie nowy świat, a Ty otworzyłeś do niego drzwi. […] Kim jesteś, że potrafisz uczynić zapach tak żywy, alchemikiem? cudotwórcą? Co tam dodajesz, że budzi tęsknotę za czymś, czego nie nazwę, bo nie mam pojęcia co to jest...
Wdzięczność dla tych róż za każdy płatek, wdzięczność za ludzi którzy to zbierali i przygotowali i wdzięczność za Ciebie że się tym dzielisz. […] Mam dzięki temu blisko siebie swój cudowny, magiczny ogród pośród betonu i asfaltu który jest wszędzie dookoła. Mogę oddychać naturą. To dla mnie takie ważne. Zamykam oczy i jestem taka szczęśliwa.
Twoje stoisko to nie sklep, to świątynia. Ta pasja, ta wiedza – od dwudziestu lat jestem w perfumiarstwie i rzadko mnie coś tak porusza.
Olejek Inner Sanctum jest tak „potężną delikatnością” i niezwykle pięknym zapachem, że zamówiłam zaraz drugi dla córki, jako prezent urodzinowy. […] Gdy tylko flakonik znalazł się w mojej dłoni, poczułam dreszcze, pomimo, że jeszcze nie powąchałam olejku... Kiedy otworzyłam wreszcie i powąchałam, miałam wrażenie, że znalazłam się w innym świecie, w innym czasie...
Spędziłam dzień z tą nową wersją zapachu od Ciebie. […] Ten zapach jest taki dziewczęcy, kobiecy, świeży. Jest jak pierwsza miłość, taka z wypiekami na policzkach. […] Cały dzień byłam zakochana w tym dniu i w tym powietrzu. I właśnie to Ci chciałam napisać – stworzyłeś zapach miłości.
Zaczęłam używać bursztynowego kadzidła, jest cudowne, dziękuję! Za każdym razem, gdy je palę, myślę o Twojej wspaniałej historii. I wypełnia nasz dom swoją mistyką.
Zapach mirry otula mnie jak ciepłe objęcie i trzyma mnie tak już od kilku dni. Użyłam go podczas moich warsztatów ruchu somatycznego i pogłębił całe doświadczenie, zostawiając w każdym niezapomniane wrażenie.
Obietnica
Większość podobnych produktów przechodzi przez kilkanaście anonimowych rąk. Te przechodzą przez moje.

Zbierane ręcznie z drzew, o które te same rodziny dbają od pokoleń.

Żywica przebierana ręcznie w Omanie. Olejek destyluję sam w Salalah.

Palę to albo noszę na sobie przez wiele dni, zanim trafi do wysyłki.

Z Dhofaru prosto do Ciebie, zapakowane bez plastiku.
Żadnych fabryk. Nic rozcieńczonego. Nic bez imienia.
Tylko najuczciwszy surowiec, jaki potrafię znaleźć.

Z każdym zamówieniem sadzimy młodą Boswellię w górach, z których pochodzi Twoje kadzidło, i wynagradzamy rodziny, które dbają o te drzewa od pokoleń.
„Mój dziadek nauczył mojego ojca, a mój ojciec nauczył mnie. Gdy palisz tę żywicę, oddajesz hołd także ich rękom.”Ahmed Al Kathiri · Zbieracz, Salalah
Z moich rąk do Twoich. Witaj w domu.
Jeśli przemawiają do Ciebie żywica, dym i cierpliwość drzew, zostań blisko. Gdy będę miał coś, czym warto się podzielić, napiszę do Ciebie z Salalah.
Do pierwszego listu dołączam drobny prezent na powitanie. List od czasu do czasu, nigdy za dużo. Wypiszesz się, kiedy zechcesz.
"Spokój nigdy nie został utracony,
tylko zapomniany."
Witaj
10% zniżki na pierwsze zamówienie
Kadzidło to zapach mojego dzieciństwa w Omanie. W moich listach opowiadam jego historię i pokazuję, jak w prosty sposób używać go w domu.
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie.
Twój prezent jest gotowy. Dodajemy go do koszyka.
Kliknij, aby skopiować

